Zapaść w żądzę, lubieżność, bezdenną cielesność własną drugą ciemną stronę.
Do dziś myślałem, że tylko to trzyma mnie w całości i chroni przed szaleństwem.
Już nie.
Dziękuję Ci T.
Za samą myśl by zapytać jak ja radzę sobie z zaistniałą sytuacją.
To pierwsza i jak na razie jedyna troska z mojego otoczenia.
Gdzie są moi przyjaciele?
Już wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz