Ja dam radę.
Nie, nie czuje się przymuszony do tego by dawać radę, potrafię, chcę, mogę.
To mój wybór, to moje konsekwencje, to moje decyzję doprowadziły do tego miejsca, tu gdzie teraz jestem i co robię.
Często zastanawiałem się co by było gdybym to, czy tamto, a może jeszcze inaczej...
Po chuj...???!!!
Jebło to jebło.
Po co drążyć temat.
Ważniejsze jest to co dalej.
Jaki będzie następny krok?
I jakie będą tego skutki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz